Sprzedaż domeny wygląda prosto: ktoś płaci, Ty oddajesz nazwę. W praktyce po drodze jest kilka decyzji, od których zależy cena i bezpieczeństwo. Opisujemy cały proces, od pierwszej wyceny po pieniądze na koncie. Opublikowano 24 października 2026.
Zanim wystawisz, sprawdź swoją pozycję
Pierwszy krok to upewnienie się, że możesz domenę sprzedać. Sprawdź u swojego rejestratora, czy jesteś jej abonentem, czyli osobą albo firmą wpisaną jako posiadacz. Zdarza się, że domena firmowa była zarejestrowana na pracownika, agencję albo wspólnika. Jeśli tak jest, najpierw uporządkuj ten stan, bo kupujący dostanie domenę tylko od faktycznego abonenta.
Sprawdź też datę końca okresu rozliczeniowego. Domena, która wygasa za kilka dni, może przejść w okres blokady w trakcie transakcji, a to komplikuje przekazanie. Jeśli koniec okresu jest blisko, odnów ją przed wystawieniem. Koszt odnowienia możesz uwzględnić w cenie.
Na koniec zastanów się, czy domena nie zawiera cudzego znaku towarowego. Nazwa, która powtarza znaną markę, może sprowadzić na Ciebie spór, a giełdy takie oferty wstrzymują. Lepiej to wiedzieć przed publikacją niż po pierwszym zapytaniu od prawnika.
Ustal rozsądną cenę
Cena to najczęstszy powód, dla którego domeny nie znajdują kupca. Za wysoka odstrasza, za niska zostawia pieniądze na stole. Punktem startu jest orientacyjna wycena oparta na jawnych czynnikach: długości nazwy, końcówce, słowach ze słownika, myślnikach, cyfrach i branży. Taki przedział pokazuje narzędzie wycena domeny, które od razu wylicza też kwotę, jaka zostanie Ci po prowizji.
Wycena to jednak tylko punkt odniesienia. Realną cenę ustala rynek: ilu jest chętnych i ile są gotowi zapłacić teraz. Jeśli masz dane z przeszłości, na przykład zapytania od firm albo ruch z wpisywania adresu w przeglądarkę, to argumenty za wyższą ceną. Jeśli domena nigdy nikogo nie zainteresowała, zacznij skromniej albo wybierz tryb, który pozwoli rynkowi wycenić ją za Ciebie.
Więcej o tym, co podnosi i obniża cenę, piszemy we wpisie sprawdź wartość domeny.
Wybierz tryb sprzedaży
Na giełdzie masz do wyboru trzy podstawowe tryby i dwa dodatki, które poszerzają grono kupujących.
- Kup teraz: stała cena, zakup bez rozmowy. Dobry, gdy znasz cenę rynkową i chcesz sprzedać bez negocjacji.
- Przyjmuję oferty: kupujący proponują kwoty, Ty odpowiadasz. Dobry przy nazwach trudnych do wyceny.
- Aukcja: licytacja przez kilka dni z ceną minimalną. Dobra, gdy spodziewasz się kilku chętnych.
- Raty: kupujący płaci w kilku miesięcznych częściach, domena przechodzi po ostatniej racie.
- Dzierżawa: kupujący płaci co miesiąc za korzystanie z domeny, a Ty zostajesz jej abonentem.
Raty często decydują o sprzedaży droższych nazw. Firma, która nie wyda od razu kilkunastu tysięcy złotych, chętnie zapłaci tę kwotę w ciągu roku. Porównanie trybów rozpisujemy we wpisie gdzie sprzedać domenę.
Napisz ofertę, która sprzedaje
Kupujący przegląda dziesiątki nazw, więc oferta musi w kilka sekund powiedzieć, dla kogo jest domena. Dobra oferta ma prawidłową kategorię, krótki opis zastosowania i jasną cenę. Zamiast ogólników napisz konkretnie: dla jakiej branży nazwa pasuje, czy ma historię strony, czy była używana w kampaniach.
Pomaga też porządek w szczegółach. Zaznacz, czy przyjmujesz raty i dzierżawę, ustaw minimalną kwotę propozycji, żeby nie dostawać ofert za grosze, i upewnij się, że cena jest podana netto. Jeśli jesteś płatnikiem VAT, kupujący firmowy doceni fakturę.
Potwierdź własność domeny
Uczciwa giełda nie opublikuje oferty bez dowodu, że domena należy do Ciebie. Najczęściej wystarczy dodać w DNS domeny wpis TXT z kodem podanym w panelu. Wpis możesz usunąć po potwierdzeniu. To zabezpiecza kupujących przed ofertami cudzych nazw i chroni Ciebie przed kimś, kto chciałby wystawić Twoją domenę.
Prowadź negocjacje spokojnie
Jeśli przyjmujesz oferty, pierwsza propozycja rzadko będzie najlepsza. Nie odrzucaj jej od razu, odpowiedz kontrofertą. Trzymaj rozmowę w jednym wątku na giełdzie, a nie w prywatnych mailach. Dzięki temu cała historia jest w jednym miejscu, a ustalona kwota trafia prosto do transakcji z escrow.
Uważaj na wiadomości, które proponują płatność poza giełdą, przelew na prywatne konto albo wysłanie kodu z góry. To najczęstsze scenariusze oszustw na rynku domen. Zasada jest prosta: kod przekazujesz dopiero wtedy, gdy pieniądze leżą w escrow.
Przekaż domenę przez escrow
Gdy kupujący zapłaci, środki trafiają do escrow. Widzisz w panelu, że są zabezpieczone, i dopiero wtedy przekazujesz domenę. Przy domenie .pl oznacza to wygenerowanie kodu AuthInfo u Twojego rejestratora i wpisanie go w panelu transakcji. Kupujący używa kodu u swojego rejestratora, który przeprowadza zmianę abonenta.
Kod AuthInfo ma ograniczony czas ważności, więc wygeneruj go dopiero wtedy, gdy transakcja jest opłacona. Nie wysyłaj go mailem ani komunikatorem. Proces krok po kroku opisujemy na stronie bezpieczne kupno domeny.
Odbierz wypłatę i fakturę
Po potwierdzeniu zmiany abonenta w rejestrze wypłacamy Ci kwotę pomniejszoną o prowizję. Prowizja zależy od planu: 9% w planie Sprzedawca, 7% w planie Portfel i 5% w planie Inwestor, z minimum 49 zł netto. Za prowizję dostajesz fakturę VAT od razu.
Zachowaj dokumenty transakcji. Sprzedaż domeny to przychód, który trzeba rozliczyć podatkowo, a sposób rozliczenia zależy od tego, czy sprzedajesz jako firma, czy jako osoba prywatna. W razie wątpliwości zapytaj swojego księgowego.
Najczęstsze błędy sprzedawców
- Cena wzięta z sufitu, bez żadnego punktu odniesienia
- Brak kategorii i opisu, przez co oferta nie trafia do filtrów
- Domena wygasająca w trakcie transakcji
- Przekazanie kodu przed zapłatą
- Rozmowa o cenie poza giełdą, bez śladu i bez escrow
- Brak rat przy nazwach powyżej kilku tysięcy złotych
Sprzedaż wielu domen naraz
Jeśli masz portfel kilkudziesięciu albo kilkuset nazw, ręczne wystawianie każdej to strata czasu. W planie Portfel wgrywasz plik CSV z nazwami, cenami i trybami, a zmiany cen robisz zbiorczo. Panel pokazuje, które domeny wygasają i o które pytają kupujący, więc wiesz, które warto odnowić, a które przecenić. Firmy z domenami ochronnymi znajdą więcej na stronie portfel domen dla firmy.
Ile trwa sprzedaż domeny
Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, bo czas sprzedaży zależy od nazwy i ceny. Domena z popularnej branży w rozsądnej cenie Kup teraz potrafi znaleźć kupca w kilka dni. Nazwa wąska, dopasowana do jednej firmy, może czekać miesiącami, aż właściwy kupujący zacznie jej szukać. Aukcja daje wynik najszybciej, bo ma z góry ustaloną datę końca.
Sama transakcja, od wpłaty do wypłaty, trwa zwykle od jednego do kilku dni roboczych. Najdłużej trwa zazwyczaj oczekiwanie na kod AuthInfo albo na to, aż kupujący założy konto u rejestratora. Możesz to przyspieszyć, odpowiadając szybko na powiadomienia i generując kod od razu po wpłacie.
Jak zwiększyć szansę na sprzedaż
Jeśli domena długo nie znajduje kupca, nie zawsze winna jest cena. Sprawdź, czy oferta trafia do właściwych filtrów: końcówka, długość i kategoria muszą być ustawione poprawnie, bo kupujący zapisują wyszukiwania właśnie po nich. Dodaj raty, jeśli cena przekracza kilka tysięcy złotych. Rozważ dzierżawę, która przyciąga firmy niechcące wydawać całej kwoty od razu.
Pomaga też wyróżnienie oferty w katalogu, które w planach Portfel i Inwestor jest częścią abonamentu. Wyróżniona oferta pokazuje się wyżej w wynikach, więc więcej kupujących ją widzi. Po kilku tygodniach bez zapytań wróć do wyceny i zastanów się, czy nie zmienić trybu na aukcję z ceną minimalną.
- Popraw kategorię i opis, jeśli oferta nie trafia do filtrów
- Włącz raty przy cenie powyżej kilku tysięcy złotych
- Rozważ dzierżawę z opcją wykupu
- Wyróżnij najważniejsze oferty w katalogu
- Po dłuższym czasie bez zapytań zmień tryb na aukcję
Podsumowanie
Sprzedaż domeny to pięć decyzji: czy możesz ją sprzedać, za ile, w jakim trybie, jak ją opisać i jak bezpiecznie przekazać. Jeśli każdą podejmiesz świadomie, a pieniądze przejdą przez escrow, transakcja jest szybka i bezpieczna dla obu stron. Zacznij od wyceny i zobacz, ile realnie możesz dostać.